Kto w gastronomii musi robić inwentaryzację?
Krótka odpowiedź: prawie każdy lokal, który rozlicza się na podstawie ewidencji kosztów. Jeśli prowadzisz podatkową księgę przychodów i rozchodów (KPiR), sporządzasz spis z natury, czyli tak zwany remanent, na koniec roku podatkowego, a także przy rozpoczęciu i zakończeniu działalności. Jeśli twoja firma prowadzi pełne księgi rachunkowe, inwentaryzację przeprowadzasz na koniec roku obrotowego, a jej wynik trafia do sprawozdania finansowego. W obu przypadkach to fizyczne przeliczenie towaru, a nie przepisanie stanu z programu.
Czy i w jakim zakresie obowiązek dotyczy twojego lokalu, zależy od formy prawnej, formy opodatkowania i sposobu prowadzenia ewidencji. Na przykład przy ryczałcie zasady wyglądają inaczej niż przy KPiR, a w szczególnych sytuacjach, jak likwidacja działalności, dochodzą jeszcze inne obowiązki. To temat podatkowy i nie warto przejmować go z poradnika. Ustal z księgową albo biurem rachunkowym, co konkretnie cię obowiązuje i na jaki dzień.
Przygotowanie: połowa sukcesu
O inwentaryzacji nie rozstrzyga dzień liczenia, tylko dni przed nim. Kto wchodzi do chłodni nieprzygotowany, liczy dwa razy dłużej i robi dwa razy więcej błędów. To przygotowanie oszczędza najwięcej czasu:
- Posprzątaj i przejrzyj magazyn. Wszystko, co przeterminowane albo zepsute, wylatuje wcześniej. Liczysz tylko to, czego naprawdę byś użył. Uporządkowany regał liczy się w ułamku czasu.
- Połącz napoczęte opakowania. Dwa napoczęte opakowania tego samego produktu stają się jednym. To zmniejsza liczbę pozycji i ułatwia szacowanie.
- Unikaj dostaw w okolicy dnia spisu. Ustal dzień liczenia tak, żeby tuż przed nim i tuż po nim nie było większych dostaw. Inaczej liczysz towar, który księgowo jeszcze nie jest twój, albo brakuje czegoś, co już zużyto.
- Przygotuj arkusze spisowe według miejsc składowania. Jeden arkusz na każde miejsce, posortowany dokładnie w kolejności, w jakiej towar stoi na regale. Wtedy liczysz od góry do dołu, bez skakania.
- Liczcie we dwoje. Jedna osoba liczy i mówi na głos, druga zapisuje. To szybsze i dużo mniej podatne na błędy niż jedna osoba, która biega między towarem a listą.
Jeśli twój magazyn i tak jest zorganizowany według stałych miejsc, tę pracę masz prawie za darmo. Jak zbudować magazyn tak, żeby kolejność na regale odpowiadała kolejności na liście, przeczytasz w poradniku o gospodarce magazynowej w gastronomii.
Dzień spisu w 5 krokach
Gdy przygotowanie jest za tobą, dzień spisu przebiega według stałego schematu. Trzymaj się kolejności, a nic nie zginie:
- Miejsce po miejscu, w stałej kolejności. Najpierw cały magazyn suchy, potem chłodnia, potem mroźnia, potem napoje i bar. Nigdy nie skacz między pomieszczeniami, bo na końcu policzysz coś podwójnie albo zapomnisz o regale.
- Liczenie i ważenie, także napoczętego towaru. Pełne opakowania się liczy, towar luzem się waży. Napoczęte opakowania szacujesz według systemu, na przykład w dziesiątych częściach: opakowanie wypełnione w jednej trzeciej to 0,3. Trzymaj się jednej logiki, wtedy liczby są porównywalne z miesiąca na miesiąc.
- Zapisuj od razu, niczego nie zapamiętuj. Każda liczba trafia od razu na listę, zanim przejdziecie do następnego regału. Kto chce zapamiętać trzy pozycje, przy czwartej się pomyli.
- Przypisz ceny. Do każdego produktu należy cena zakupu netto. Pomnożona przez ilość daje wartość pozycji. Dokładne zasady wyceny, na przykład przy zmiennych cenach, to temat podatkowy, który warto uzgodnić z księgową.
- Podsumuj i odłóż. Wartości wszystkich pozycji dają łączną wartość zapasów na dzień spisu. Podpisany arkusz przechowujesz. To twój dowód i zarazem stan początkowy na kolejny okres.
Arkusz inwentaryzacyjny do pobrania
Żebyś nie zaczynał od zera, przygotowaliśmy arkusz inwentaryzacyjny dopasowany do gastronomii. Excel do liczenia i obliczeń na komputerze, PDF do wydruku i zabrania do chłodni.
Za darmo, bez rejestracji, bez adresu e-mail. Oba pliki możesz dowolnie zmieniać i udostępniać w swoim lokalu.
Tak zbudowany jest arkusz. Każdy wiersz to jedna pozycja, a kolumny prowadzą cię od miejsca składowania aż do wartości:
| Miejsce składowania | Kategoria | Produkt | Jednostka | Ilość | Cena zakupu netto | Wartość |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Chłodnia | Nabiał i jaja | Śmietanka 30% | litr | 14 | 12,50 zł | 175,00 zł |
| Chłodnia | Mięso | Polędwica wołowa | kg | 6,5 | 160,00 zł | 1040,00 zł |
| Magazyn suchy | Produkty sypkie | Mąka pszenna typ 650 | worek | 4 | 72,00 zł | 288,00 zł |
| Mroźnia | Ryby | Filet z łososia | kg | 8 | 85,00 zł | 680,00 zł |
Dlaczego sortowanie według miejsca składowania, a nie alfabetycznie? Bo liczysz tak, jak idziesz przez lokal. Przerabiasz jedno pomieszczenie, potem następne. Kategoria i tak jest potrzebna, bo według niej na końcu analizujesz wyniki i porównujesz je z zamówieniami w tej samej kategorii.
Inwentaryzacja, food cost i zamówienia: jak to się łączy
Inwentaryzacja nie jest celem samym w sobie. Daje dwie liczby, którymi sterujesz kuchnią: stan początkowy i stan końcowy. Z nich wynika food cost, czyli koszt zużytego towaru, kluczowy wskaźnik kosztów w gastronomii:
Stan początkowy i końcowy pochodzą z dwóch inwentaryzacji. Zakupy to wszystko, co w danym okresie dokupiłeś. I właśnie tu w wielu lokalach robi się ciężko, bo sumę zakupów trzeba wyszukać w stosie dokumentów dostawy i faktur. Kto zamawia w uporządkowany sposób i zna swoją historię zamówień, ma tę liczbę pod ręką bez szukania.
Historia zamówień jako pamięć twoich zakupów
Z Pelican twój zespół zbiera potrzeby razem na jednej liście, głosem albo pisząc, każdy w swoim języku. Szef kuchni zatwierdza ją przed wizytą przedstawiciela. Potem zostaje historia zamówień: co, kiedy i u kogo zamówiono, na stałe i do sprawdzenia. Jeśli twój zespół przy zamawianiu wpisuje też ceny, sumę zakupów do obliczenia food costu masz od razu pod ręką, zamiast odtwarzać ją ze stosów papieru.
Zbieraj zamówienia, zachowaj historię, licz dokładniej.
Pelican zamienia rozproszone potrzeby w gotową listę zamówień i zapisuje każdy zakup. Testuj 30 dni za darmo, bez nowego sprzętu.
Załóż lokal i testuj 30 dni za darmoJak dzięki historii zamówień konkretnie zapanować nad kosztami, przeczytasz w poradniku o kontroli food cost. A jeśli chcesz wiedzieć, jak ze stanu początkowego i końcowego obliczyć dokładny wskaźnik, pomoże ci kalkulator food cost.
Najczęstsze pytania o inwentaryzację w gastronomii
Jak często trzeba robić inwentaryzację w gastronomii?
Lokale prowadzące KPiR sporządzają spis z natury co najmniej na koniec roku podatkowego, a także przy rozpoczęciu i zakończeniu działalności. Firmy z pełną księgowością przeprowadzają inwentaryzację na koniec roku obrotowego. Co dokładnie dotyczy twojego lokalu, najlepiej ustal z księgową. Niezależnie od obowiązku warto liczyć co miesiąc albo co kwartał jako narzędzie kontroli, bo to podstawa do obliczenia food costu.
Co wchodzi w zakres inwentaryzacji w gastronomii?
Wszystkie zapasy, które w dniu spisu są w lokalu: żywność w magazynie suchym, chłodni i mroźni, napoje w piwnicy i barze oraz materiały zużywalne, takie jak serwetki, opakowania i środki czystości. Napoczęte opakowania też się liczą i szacuje się je. Nie wchodzą w to środki trwałe, takie jak zastawa czy urządzenia.
Jak wycenić napoczęty towar przy inwentaryzacji?
Szacować pragmatycznie i konsekwentnie. Opakowanie wypełnione w jednej trzeciej zapisujesz jako 0,3, do połowy pełny kanister jako 0,5. Ważniejsze od idealnej liczby jest to, żeby cały zespół szacował według tej samej logiki, wtedy wartości są porównywalne z miesiąca na miesiąc. Do dokładnej wyceny stosuje się zasady podatkowe, które uzgadniasz z księgową.
Ile trwa inwentaryzacja w restauracji?
Z przygotowaniem i dwiema osobami liczenie w pojedynczym lokalu często zajmuje kilka godzin. Bez przygotowania, z nieuporządkowanym magazynem i jedną osobą, która biega między liczeniem a pisaniem, szybko robi się z tego cały dzień. O nakładzie pracy decydujesz wcześniej, a nie w dniu spisu.
Jakie ceny przyjąć do inwentaryzacji?
Zwykle ceny zakupu netto, czyli bez VAT, po jakich ostatnio kupiłeś towar. Dokładne zasady wyceny i postępowanie przy wahaniach cen to temat podatkowy. Szczegóły ustal z księgową, żeby twój spis z natury wytrzymał też ewentualną kontrolę urzędu skarbowego.
Część dużego przewodnika: Zakupy w gastronomii. Znajdziesz tam przegląd wszystkich sześciu etapów procesu zakupów.